Jak ja się stęskniłam za pisaniem na blogu!!! Przez ostatnie tygodnie nie miałam weny i pomysłów na jakiegoś ciekawego posta, więc nie pisałam nic. Do tego doszła szkoła. Liceum to totalna masakra! Jeżeli jesteście w podstawówce/gimnazjum, to cieszcie się. Na prawdę wam zazdroszczę. Minęły dopiero 4 tygodnie szkoły, a ja już pisałam 3 kartkówki i z prawie każdego przedmiotu już zaczęli pytać na każdej lekcji, więc pasuje być przygotowanym. W tym tygodniu będę miała codziennie kartkówkę, a w piątek również sprawdzian ;/ Szkoła mnie wykańcza i już mam jej serdecznie dosyć. Wracam do domu przeważnie ok. 15:00, zaczyna się już robić taka trochę szarówka i po tych 8 lekcjach na nic nie mam siły i ochoty. Jem obiad, posiedzę trochę przed kompem, odrobię masę zadań domowych i jest wieczór. Trzeba wyjść z psem na spacer, wziąć prysznic, pouczyć się na następny dzień itp. i tak schodzi do ok.23:00. Idę spać i wstaję przed 7:00. Tak wygląda każdy mój dzień. Jeżeli macie pomysł na posta, to napiszcie go w komentarzu, a ja postaram się go napisać. Teraz chcę pisać na blogu i nie przerywać tego. Nie wiem co ile będą się pojawiały posty, ale postaram się, aby były co najmniej 2 w tygodniu :))) Dziękuję, że dalej jesteście moimi obserwatorami <333
Bardzo się zgadzam z tym obrazkiem. Ze szkoły nie umiemy (pewnie nie wszyscy, ale większość) praktycznie nic. Przedmioty takie jak np. chemia, nie są w moim liceum dobrze tłumaczone. W III gim. miałam z tego przedmiotu na koniec roku 4, a teraz nie rozumiem kompletnie nic. Nauczycielka ma to gdzieś i wymaga od nas dużo. Angielski polega na tym, że nauczycielka sobie siedzi, mówi coś po angielsku, co my nie za bardzo rozumiemy i gada to w kółko i kółko, aż w końcu jak widzi że nic w dalszym ciągu nie rozumiemy, to mówi po polsku. Na lekcjach daje do tłumaczenia zdania i tak całe lecą. W gimnazjum na angliku zamiast się uczyć, to rozmawialiśmy np. o życiu prywatnym nauczycielki, a oceny mieliśmy z kartkówek ze słówek. Teraz też ciągle słówka i słówka. Co mi ze słówek jak nie są one zbyt pożyteczne i nie zbuduję z nich zdania? Trzeba się samemu nauczyć z jakiś programów czy czegoś tylko pytanie: KIEDY? Ja ciągle spotykam się z nauczycielami którzy zadają masę zadań domowych, nie zważając właśnie na to, że z innych przedmiotów też dużo zadają. Nie obchodzi ich czy rozumiemy materiał, czy nie. Mamy się tego jakoś nauczyć.
Dobra, troszkę się rozpisałam, piszcie pomysły na posty, możecie też zadawać pytania, z chęcią zrobię post z odpowiedziami :)))) Miłego weekendu ;d
Ahoj!!! Wczoraj był mój pierwszy dzień w nowej szkole i chociaż myślałam, że wszyscy już są z kimś umówieni odnośnie siedzenia w ławce, tak jednak znalazłam koleżankę :))) Bardzo się z tego powodu cieszę, bo dobrze nam się rozmawia i ogólnie wydaje się być sympatyczna. W poniedziałek i wczoraj poszłam z pozytywnym nastawieniem do sql i ogólnie klasa wydaje się być całkiem fajna, nauczyciele, z którymi miałam dzisiaj lekcje też, a wychowawczyni już podała propozycję ogniska i wycieczki :DDD Plan lekcji jest ok: 2x w tygodniu 8 lekcji, 2x 6 lekcji i raz 4 lekcje :))) Poza tym byłam się zapisać na tańce i chodzę we czwartek z dziewczynami. Dzisiaj mam na 12:20, dlatego teraz pisze posta. Miałam to zrobić wczoraj, ale napisałam kawałek i zabrałam się za sprzątanie i w końcu nie dokończyłam, więc kończę teraz :P Ostatnio mój telefon nie chce się połączyć z komputerem, w związku z tym nie mogę przesłać zdjęć z rozpoczęcia :((( Ale daje jakieś beznadziejne z kamerki xd
Ahoj! Dawno nie pisałam, ale po prostu miałam gorsze dni i nie miałam ochoty na pisanie czegoś pozytywnego :( Chyba każdy czasem tak ma. Dzisiejszy pomysł na post wzięłam od dziewczyny, która kręci fajne filmiki - Ammiile. Jeżeli oglądacie vlogi itp, to pewnie kojarzycie. Prowadzi również bloga: BLOGPytania, jak i sam pomysł wydał mi się być ciekawy, więc stwierdziłam, że wykonam to zadanie dla czytelników :)
1. Kogo poznałeś w czasie tych wakacji, z kim będziesz utrzymywać dalej kontakt?
W czasie wakacji poznałam ok. połowę mojej przyszłej klasy, więc z nimi na pewno będę utrzymywała kontakt przez najbliższe co najmniej 3 lata ;p W Tatralandii poznałam bliźniaczki i animatorów. Z nimi, zwłaszcza z Radką mam nadzieję nie stracić konatktu, bo baaardzo ją lubię i tęsknię.
2. Jakie 3 najlepsze wspomnienia wiążesz z tymi wakacjami?
1.Tańczenie i skakanie w jednym szlafroku z Radką hahaa... Nigdy tego nie zapomnę.
2.Pożegnanie, tańczenie, rozmawianie i wygłupianie się z animatorkami.
3.Koncert Dody <3
i tak dalej i tak dalej... Dlaczego to już koniec wakacji!? Chcę je przeżyć jeszcze raz!!! :)
3. Co zmieniłeś/aś w swoim wyglądzie/zachowaniu w ciągu tych wakacji?
Przefarbowałam włosy, jak byłam w TTL, to poznikało mi dużo pryszczy, już prawie ich nie miałam, ale teraz wracają z powrotem jak bumerang -,- , opaliłam się xd, no i z wyglądu to tyle ;pp Co do zachowania to nie wiem czy coś zmieniłam.
4. Z kim czasu najwięcej spędzałeś/aś?
Z rodziną i komputerem. Jestem forever alone ; (
5. Co najczęściej robiłeś/aś w te wakacje?
Najczęściej to siedziałam przed monitorem komputera i oglądałam seriale ;]
6. W skali 1-10 na ile oceniasz te wakacje?(uzasadnij)
No to najpierw była Chorwacja, tam pogoda była świetna, czyste morze...
Potem była Tatralandia, czyli miejsce, w którym czuję się mega szczęśliwa <3
W międzyczasie czasem jakieś spotkania z koleżankami i siedzenie przed kompem xd
Z wyjazdu do AquaParku mam tak świetne wspomnienia, że nie mogę dać nic innego niż 10 :)
Jak macie jakieś pytania do mnie i pomysły na posty, to piszcie w komentarzach :)))
Zdjęcia już były na blogu, ale nie mam żadnych nowych, a że to jest post o wakacjach - to daję jedne z moich ulubionych zdjęć ;d
Link do filmiku z TTL, który nie tak dawno zrobiłam :)))
Nie mam ikony stylu. Podobają mi się stylizacje wielu gwiazd m.in. Ashley Benson *.*
2.What is your ideal vacation destination?
/ Jakie są Twoje wymarzone wakacje?
Jest wiele wspaniałych miejsc na świecie, które chciałabym zobaczyć, ale w przyszłości. Teraz najbardziej chciała bym spędzić całe wakacje w Tatralandii z mega zarąbistymi animatorami, na czele z Radką <3
3. Where is your most favorite place in the world?
/ Gdzie jest Twoje ulubione miejsce na ziemi?
Tatralandiaa <3 Czuję się tam szczęśliwa, czuję się całkowicie sobą, robię to, co kocham i poznaję ciekawych ludzi, w tym animatorów :D
4. Who is your biggest inspiration, it can be someone you know personally, or not.
/ Kto jest Twoją największą inspiracją, może być to osoba którą znasz osobiście, albo nie.
Inspiracja ... Trudne pytanie, ponieważ nawet zwykła osoba, która idzie chodnikiem jest w stanie mnie zainspirować .
5. What is your most favorite food and least favorite food?
/ Co jest Twoim ulubionym jedzeniem a co najgorszym?
Moje ulubione jedzenie to naleśniki z serem, frytki z serem i cheeseburger z McDonalda <3
A co do najgorszego, to nie wiem, bo nie lubię wielu rzeczy ;)
6. What is your favorite current fashion trend?
/ Jaki jest twój ulubiony trend obecnie?
Niestety nie wiem jakie są trendy ;/
7. What language would you love to learn?
/ Jakiego języka chciałbyś się nauczyć?
Angielskiego, ponieważ dzięki tej umiejętności mogłabym się porozumieć z ludźmi na całym świecie ;d
8. What is one thing that makes you smile?
/ Co powoduje na Twojej twarzy uśmiech?
Bardzo, bardzo wiele rzeczy. Łatwo jest na mojej twarzy wywołać wielkiego banana, ponieważ ciągle się śmieję - nawet z niczego. Uśmiecham się jak przeczytam jakiś zabawny komentarz, lub przyjdzie mi do głowy jakieś miłe wspomnienie, jak piszę z osobą, którą lubię, jak widzę słońce za oknem, jak spotykam się z dawno niewidzianą osobą...
9. If you could only listen to one song for the rest of your life, what song would it be?
/ Gdybyś słuchał jednej piosenki do końca twojego życia, która to byłaby piosenka?
KOCHAM KOCHAM KOCHAM! <333
10.What advice would you give to someone who wants to start a blog?
/ Co poradziłbyś komuś kto chciałby zacząć blogować?
Poradziłabym mu, aby był wytrwały i nie przejmował się, gdy ktoś mu napisze coś niemiłego ;]
Zważając na paskudną pogodę i brak jakiś ciekawych chwil, doszłam do wniosku, że w dzisiejszym poście dodam zdjęcia moich paznokci. Bardzo lubię malować na nich różne wzorki <3 Czasem wychodzi lepiej, czasem gorzej, ale i tak mi się podobają xd. W komentarzu napiszcie, które Wam się najbardziej podobają i dlaczego ;)
Nie są tu wszystkie, bo nie zawsze pamiętałam, aby robić foty ;p Miałam jeszcze m.in. wodne paznokcie, kiwi, ombre ... ;D
Pod ostatnim postem padło pytanie "Jak Ty to robisz, że jesteś na tylu koncertach i w ogóle?" Pomyślałam, że napiszę o tym posta. Co prawda nie wiem dokładnie co tu napiszę, bo uważam, że po prostu jestem szczęściarą i znajduję się w odpowiednim miejscu i czasie :) Mieszkam w małej miejscowości, której za bardzo nawet nie lubię. Jednak i tak wierzę w to, że jeśli czegoś bardzo mocno pragnę to prędzej czy później to się spełni. Urzeczywistnienie kilku moich marzeń - tych mniejszych i większych zawdzięczam głównie moim rodzicom, bo bez nich by się nie udało.
- Niedzielny koncert Dody - byłam na nim tylko dlatego, że był ok.5 min. jazdy samochodem z mojego miasta i tata przełożył swój wyjazd do pracy. Do strefy VIP dostałam się, bo wystarczyło mieć świeczkę i cierpliwie czekać pod palmą na opaskę. Tańczyłam na scenie, ponieważ gdy padło pytanie "Kto chce tańczyć?" akurat Marta stała przede mną i szybko się zgłosiłam. Mam zdjęcie z Dodą, ponieważ wytrwale cisnęłam się w tłumie ludzi, wierząc w to, że kiedyś uda mi się dopchać.
- Natalię Lesz spotkałam, ponieważ przyjechała do mojego miasta, bo jest twarzą marki "Yups!"
- Byłam na IV zlocie fanów "M jak miłość", bo tak bardzo tego chciałam, że tata się zgodził. Akurat wracaliśmy z Norwegii, więc ze Świnoujścia nie było aż tak mega daleko do Gdyni. Dostałam się na scenę zlotu, bo wierzyłam w to, że mi się uda i robiłam wszystko, aby spełnić marzenie. Podsumowując: Według mnie wystarczy myśleć optymistycznie i bardzo wierzyć w spełnianie się marzeń. Wtedy wszystko się uda. Trzeba być przygotowanym na rozczarowania, ale mieć nadzieję i pełną głowę pomysłów. Do tego trochę odwagi i pewności siebie, a sukces gwarantowany! :D
Omg omg omg.! Nadal nie mogę uwierzyć w to, że byłam na koncercie Dody i to jeszcze w strefie VIP ;o Niezapomniane przeżycia, zwłaszcza tańczenie z Nią na scenie przed 5 tysięczną publicznością <3 Królowa pokazała świetne show, na pewno nikomu się nie nudziło, ponieważ było zaskakująco i niezwykle ciekawie. Występ trwał ok.1,5h, a potem jeszcze przez długi okres czasu gniotłam się wśród ludzi, aby zdobyć autograf i fotkę :) Było warto znieść trochę bólu, aby dopchać się do artystki, którą po wczorajszym wieczorze polubiłam jeszcze bardziej :) Do domu wróciłam po 1:00 i szczerze mówiąc, jestem trochę śpiąca xd. Nie doszłam jeszcze całkowicie do siebie, więc daję Wam fotki i filmik, na którym tańczę obok Królowej <333